Zauważyłam, że Marcin idzie z jakąś dziewczyną i całuję ją na pożegnanie. - Cześć- zawołałam.- Hej, co ty tu robisz?- zapytał.- Czekam na przyjaciółkę, a ty?- Właśnie miałem iść do domu, ale poczekam z tobą. Jeśli się zgodzisz ?-.- No jasne- odpowiedziałam. Czekając na Karolę, zagadałam się z Marcinem. Dowiedziałam się, że ta kobieta to jego kuzynka. Minęło gdzieś 20 minut, a Karoliny jeszcze nie ma. Zadzwoniłam do niej. I powiedziała, że będzie za 10 minut.-Jedziesz gdzieś na wakacje ?- zapytał.- Nie, ale przeprowadzam się do chłopaka mamy nad morze, a ty?-.- Ja właśnie jestem na wakacjach u cioci, ale za 3 dni wracam. Wiesz, że mój tata też znalazł sobie dziewczynę i ona się do niego przeprowadza-.- Na serio? A gdzie mieszkasz?- zapytałam.- Nad morzem w Łebie-. - Co ?? To niemożliwe jadę do tej samej miejscowości. Sorki, ale już muszę iść ,zauważyłam Karolę. Odezwij się. Pa.- powiedziałam i podbiegłam do niej. Karolina jak zawsze zapytała się z kim rozmawiałam i kto to jest. Cały dzień spędziłyśmy chodząc po różnych sklepach. Wszystko wytłumaczyłam Karoli, że będzie mogła mnie odwiedzać i ja będę tutaj przyjeżdżać choć i tak wolałabym tu zostać na zawsze. Zastanawiało mnie to czy Marcin jest synem Michała ( chłopaka mamy). Postanowiłam zapytać się Joli czy on ma syna ?? Powiedziała, że ma i w dodatku w moim wieku. Załamałam się bo myślałam, że to ten jedyny, a ja mam z nim mieszkać w jednym i tym samym domu !!!< szok> Czekałam na telefon Marcina i się doczekałam. Powiedziałam mu o tym co się dowiedziałam, też się załamał. A może coś do mnie czuł jak ja do niego...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz